Powstanie Kościuszkowskie – Bitwa pod Gołkowem 9-10 lipca 1794 roku

Wokół Piaseczna jak i w samym mieście historia pozostawiła widoczne ślady, które dzisiaj przypominają o ważnych wydarzeniach z przeszłości. Niewielu mieszkańców w Polsce można także stwierdzić, że tutaj, gdzie mieszkają, dzielni wodzowie prowadzili swoje oddziały do walki o Polskę. Jednym z takich miejsc jest wieś Gołków. To tu pod wodzą generała Zajączka polscy kosynierzy, artylerzyści, kawalerzyści i piechurzy walczyli z Moskalami.

Bitwa pod Głodkowem przeszła do historii, a w miejscowości Gołków i w samym Piasecznie pamięć o tamtych wydarzeniach wciąż jest żywa. Bitwa miała miejsce w dniach 9-10 lipca 1794 roku. Wydarzenia sprzed 220 lat wciąż rozpalają wyobraźnię badaczy lokalnej historii oraz historyków w Polsce. W Piasecznie ulice nawet mają nazwy poświęcone owej bitwie i jej bohaterom. Jak wspominają źródła historyczne, to były dni, w których Insurekcja Kościuszkowska zapukała do drzwi tej malutkiej i cichej wsi.

Dlaczego wybrano wieś Gołków? Otóż sytuacja Tadeusza Kościuszki w połowie czerwca 1794 była dość trudna. Wojska polskie miały za sobą dwie przegrane bitwy w odstępie dwóch dni (06.06. pod Szczekocinami i 08.06 pod Chełmem). Kościuszko potrzebował sukcesu, albowiem z Warszawy napłynęły wieści o możliwości zmiany głównodowodzącego. Skoncentrował więc pod swoją komendą dwadzieścia tysięcy osób. Nigdy wcześniej nie dysponował aż taką siłą. Niestety, szybko musiał stanąć twarzą w twarz z dużym dylematem. Oto zagrożony był Kraków. Kościuszko musiał podjąć decyzję czy walczy o Warszawę, czy o matknię insurekcyjną, Kraków. Decyzja zapadła. Broni Warszawy.

Naczelnik wiec odesłał generała Dąbrowskiego pod Błonie, generał Mokronowski pod Przybyszew. Generał Zajączek miał maszerować na Radom, a sam Kościuszko stanął w Warce. W ten sposób uformowano kordon obronny stolicy. Niestety, oddano inicjatywę operacyjną wrogowi.

W kolejnych dniach dokonano przetasować personalnych oraz ruchu wojsk. Ostatecznie linia obrony Warszawy ustabilizowała się pod koniec czerwca 1794 roku. Generał Zajączek stacjonował w Warce, generał Mokronowski w Błoniach, a Kościuszko przez chwilę w Gołkowie, a następnie w Wólce Prackiej. Słabością koncepcji obronnej była odległość wojsk generała Zajączka od Warszawy, która wynosiła aż 60 km i dawała możliwość odcięcia go przez wrogów.
Po kilku potyczkach i podchodach, w końcu doszło do finalnej bitwy. A ponieważ wieś leżała na trasie pocztowej, to wróg musiał nią przejść. Bitwa była krótka, lecz niezwykle ważna. Powstrzymała bowiem natarcie wojsk rosyjskich, a polskich odbudowała morale i udowodniła wysokie zdolności dowódcze polskiej kadry oficerskiej. Bitwa wygrana przez wojska polskie pozwoliła na obronę Warszawy przed nieprzyjacielem.